Strefa Relaksu W Domu
Ostatnim elementem, który często umyka uwadze, jest oświetlenie. W zabudowie kuchennej, która ma pełnić funkcję sypialni, warto zamontować regulowane źródła światła. Zamiast ostrego górnego światła, lepiej sprawdzą się taśmy LED w szafkach i kinkiety nad kanapą. Goście będą mogli czytać przed snem bez rażenia się w oczy. Ja w swojej kuchni zastosowałam ściemniacz, który pozwala płynnie zmieniać nastrój od jasnego, roboczego po kameralny, sypialniany. To mały detal, a robi ogromną różnicę w codziennym komforcie oraz podczas wizyt znajomych.
Na koniec chcę powiedzieć, że strefa relaksu w domu to nie luksus, a konieczność. W bloku, na osiedlu, gdzie za oknem słychać tramwaje i psy, potrzebujemy miejsca, które nas odetnie od zewnętrznego hałasu. Ja swoje znalazłam w narożniku z weluru i wełny. Ty też możesz, nawet jeśli masz tylko 15 metrów w pokoju. Wystarczy wersalka z dobrym materacem, kilka poduszek i lampka z ciepłym światłem. Reszta przyjdzie z czasem, gdy zaczniesz używać tej przestrzeni codziennie. Nie musi być idealna, ma być twoja. I pamiętaj, że nawet mały kąt, jeśli jest dobrze zaaranżowany, może dać ci więcej spokoju niż cały salon wypełniony meblami.
Wielu z nas zapomina, że strefa relaksu w domu powinna być też funkcjonalna w sytuacjach awaryjnych. Gdy zachoruje dziecko albo przyjedzie mama z walizką, nagle okazuje się, że brakuje miejsca do spania. Wtedy lozko z pojemnikiem na posciel albo kanapa z funkcją spania ratują sytuację. Ja swoją rozkładam średnio raz w miesiącu, gdy mamy gości. Za każdym razem zaskakuje mnie, jak wygodne jest to rozwiązanie. Stelaz listwowy nie skrzypi, materac piankowy nie ugina się pod ciężarem, a tapicerka welurowa łatwo się czyści, gdy ktoś rozleje wino. Nie ma nic gorszego niż plama na sofie, której nie da się usunąć. Dlatego przy wyborze mebla do strefy relaksu warto pomyśleć o praktyczności, nie tylko o wyglądzie. Welur, choć wydaje się delikatny, jest zaskakująco wytrzymały, jeśli ma odpowiednią gęstość splotu.
Często słyszę od klientek, że boją się postawić w małym pokoju dużą kanapę z funkcją spania, bo zajmie całą przestrzeń. Tymczasem to właśnie ona może stać się centrum domowego życia. Ja swoją mam ustawioną pod ścianą, a przed nią postawiłam stolik kawowy z blatem z surowego drewna. Na stoliku zawsze leży kilka książek i świeca zapachowa. Gdy chcę się zrelaksować, zapalam świecę, gaszę górne światło i włączam lampę stojącą z kloszem z tkaniny. To daje miękkie, rozproszone światło, które nie męczy oczu. Zdarza się, że zasypiam na tej kanapie, choć obok mam sypialnię. Po prostu to miejsce ma w sobie coś kojącego. Może to przez to, że jest wydzielone, może przez zapach drewna i weluru. Nie wiem, ale działa.
Jeśli myślisz o podobnej zmianie, polecam zacząć od pomiarów i listy potrzeb. Zdecyduj, czy chcesz spać na balkonie często, czy tylko od święta. Wybierz meble z mechanizmem DL i materacem piankowym, który nie wchłania wilgoci. Zainwestuj w pojemnik na pościel, by uniknąć noszenia koców z mieszkania. Pamiętaj o stelazu listwowym – on decyduje o komforcie snu. I nie bój się tapicerki welurowej, jeśli odpowiednio ją zabezpieczysz. Aranżacja balkonu to gra o dodatkowe metry, które mogą zmienić twoje codzienne życie.
Często zapominamy o tym, że zasłony i firany wpływają na akustykę pomieszczenia. W mieszkaniu z dużymi oknami, gdzie dźwięki z ulicy wpadają swobodnie, grube zasłony z weluru lub aksamitu mogą zdziałać cuda. Nie tylko wytłumią hałas, ale też dodadzą wnętrzu luksusowego charakteru. Jeśli boisz się, że ciemne tkaniny przytłoczą pokój, wybierz tapicerkę welurową na meblach w podobnym odcieniu – stworzysz spójną, elegancką całość. W jednym z mieszkań klienta, z oknami na ruchliwą ulicę, zasłony z grubej tkaniny zmniejszyły hałas o połowę, a my dodatkowo zamontowaliśmy materac piankowy na łóżku, co poprawiło komfort snu.
Mam znajomą, która mieszka w kawalerce o powierzchni 25 metrów. Jej strefa relaksu w domu to wersalka stojąca pod ścianą, która w dzień pełni rolę sofy, a w nocy łóżka. Wersalka ma jedną wadę. Po kilku miesiącach użytkowania materac piankowy zaczął się odkształcać w miejscu, gdzie najczęściej siadała. Poradziła sobie, dokupując dodatkowy wkład z lateksu na wierzch. Teraz twierdzi, że to najlepsze łóżko, jakie miała. Ja z kolei polecam każdemu, kto ma mało miejsca, rozważenie modelu z pojemnikiem na pościel. U mnie w narożniku schowałam dwa komplety koców, zapasowe prześcieradła i letnie kołdry. Dzięki temu szafa nie jest zapchana, a ja nie muszę szukać pościeli po całym mieszkaniu, gdy goście zostają na noc. To oszczędza czas i nerwy, szczególnie gdy ktoś wpada niezapowiedzianie.
Nie każdy ma miejsce na pełnowymiarowe łóżko. Dla tych, którzy dysponują naprawdę niewielkim metrażem, idealna będzie wersalka wkomponowana w zabudowę kuchenną. Na rynku znajdziecie modele, które mają tapicerkę welurową, elegancko wyglądającą i odporną na zabrudzenia. Taka wersalka może być siedziskiem przy stole, a po rozłożeniu staje się wygodnym miejscem do spania. W moim projekcie dla znajomej zamontowaliśmy wersalkę o szerokości 140 centymetrów w niszy obok lodówki. Na co dzień służy jako kanapa do siedzenia, a wieczorem, po rozłożeniu, daje komfortowy sen dwóm osobom. Kluczowy jest dobry stelaz listwowy, który zapewni równomierne podparcie materaca.